kategoria: wiedza / prawo


Kiedy potrzebny jest IRR?

Bartosz Sawicki, bartek@kajak.org.pl, aktualizacja: 24 październik 2006r.

Na poczatku chciałbym uprzedzić czytelników, że nie jestem prawnikiem i nie mogę wziąć odpowiedzialności prawnej za moje słowa. Jestem natomiast osobą dosyć dociekliwą i chciałem wyjaśnić jak to jest na prawdę. To znaczy odpowiedzieć na pytanie, kiedy rzeczywiście wymagane są uprawnienia Instruktora Rekreacji Ruchowej (IRR) o specjalności kajakarstwo?

Użyteczne akty prawne

Sprawa jest problemem prawnym, a więc zacznijmy od zapoznania się z obowiązującymi aktami. W tym przypadku są to (teksty jednolite na lipiec 2006):

  1. Ustawa z dnia 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej (Dz. U. z 1996r., Nr 25, poz. 113, z późn. zm.) (plik PDF)
  2. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 września 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad i warunków prowadzenia działalności w dziedzienie rekreacji ruchowej (Dz. U. z 2001r., Nr 101, poz. 1095) (plik PDF)
  3. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 27 czerwca 2001 r. w sprawie kwalifikacji, stopni i tytułów zawodowych w dziedzinie kultury fizycznej oraz zasad i trybu ich uzyskiwania. (Dz. U. z 2003r., Nr 8, poz. 93) (plik PDF)

Małe zamieszanie wprowadziły kolejne Rządy, które zmieniały nazwy Ministerstw. W roku 2001 rekreacja sportową zajmowało się Ministertwo Edukacji, a teraz Ministerstwo Sportu. Na stronie Ministerstwa można znaleźć znacznie więcej przydatnych aktów prawnych - polecem lekturę na zimowe wieczory :)

Analizujemy stan prawny

Prawodopododnie wszyscy kajakarze zetkneli się już z terminem IRR, czyli uprawnieniami państwowymi, które pozwalają prowadzić imprezy kajakowe. Zostały one wprowadzone w 2001 roku i tym samym zepchnęły w cień wewnątrz organizacyjne uprawnienia przodownika PTTK, czy instruktora PZKaj.

Uprawnienia IRR mają umocowanie w Ustawie o kulturze fizycznej, w której to w artukule 44 czytamy:

Art. 44.
1. Zorganizowane zajęcia w zakresie wychowania fizycznego, sportu i rekreacji ruchowej mogą prowadzić osoby posiadające kwalifikacje zawodowe nauczyciela wychowania fizycznego lub uprawnienia w tym zakresie określone odrębnymi przepisami.
1a. Zorganizowane zajęcia w zakresie sportu i rekreacji ruchowej mogą prowadzić także osoby posiadające kwalifikacje instruktora i trenera.
2. Kształcenie osób, o których mowa w ust. 1 i 1a, oraz menedżerów sportu przez jednostki inne niż szkoły wyższe wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw kultury fizycznej i sportu.
2a. Minister właściwy do spraw kultury fizycznej i sportu udziela zgody, o której mowa w ust. 2, w przypadku stwierdzenia, że jednostka posiada warunki kadrowe i organizacyjne dla prawidłowego przeprowadzenia kształcenia.
2b. Kształcenie instruktorów i trenerów, w danej dyscyplinie sportu, oraz menedżerów sportu odbywa się według programów zatwierdzonych przez ministra właściwego do spraw kultury fizycznej i sportu po uzyskaniu opinii właściwego polskiego związku sportowego.
3. Minister właściwy do spraw kultury fizycznej i sportu określi, w drodze rozporządzenia, kwalifikacje, stopnie i tytuły zawodowe w dziedzinie kultury fizycznej oraz szczegółowe zasady i tryb ich uzyskiwania, uwzględniając stopnie trenerskie i specjalizacje instruktorskie, warunki uzyskiwania tych stopni i tytułów oraz tytułu menedżera sportu, a także jednostki uprawnione do prowadzenia kursów specjalistycznych i dokumenty stwierdzające posiadane kwalifikacje.

Warto zwrócić uwagę na punkt 1a., w którym wprowadzono pojęcie instruktora, a także na punkt 3., który zapowiada dalsze rozporządznie ustalające szczegóły uprawnień Państwowych.

Rozporządzeniem, które powołuje się na cytowany artykuł 44 jest rozporządzenie w sprawie kwalifikacji, stopni i tytułów zawodowych w dziedzinie kultury fizycznej oraz zasad i trybu ich uzyskiwania. To w tym rozporządzeniu przeczytamy o tym w jaki sposób można uzyskać uprawnienia IRR, kto może przeprowadzać kursy i egzaminy.

W załaczniku nr 1 (specjalności instruktorów rekreacji ruchowej) do w.w. rozporządzenia na pozycji 12 znajdziemy "Kajakarstwo". Na liście specjalności jest 36 pozycji, to chyba dosyć mało, szczególnie, że wymieniane są dosyć egzotyczne dyscypliny sportowe np. "Kinezygerontoprofilaktyka", czy "Korfball". Kajakarstwo jest bardzo szeroka dyscypliną i wpychanie do jednego worka kajakarstwa morskiego, nizinnego i górskiego jest z pewnością złym rozwiązaniem. Co prawda osób zainteresowanych specjalnością kajakarstwo górskie, czy morskie, byłoby w Polsce pewnie bardzo mało, ale może chociaż dobrze by było nie udawać, że morze i góry są podobne. Moja propozycja to zmiana nazwy specjalności na najpopularniejsze "Kajakarstwo nizinne" i nie oszukiwanie się dalej, że instruktor na Krutyni i Kamiennej powinnien umieć to samo.
Ale wróćmy do głównego tematu, czyli kiedy potrzebny jest IRR.

Po przeczytaniu punktu 1a. artykułu 44 naszej ustawy można dojść do wniosku komandor (kierownik, osoba prowadząca) każdego spływu musi być osoba posiadające kwalifikacje instruktora rekreacji. Albowiem każdy spływ, nawet ten dwuosobowy i rodzinny, powinnien być imprezą przygotowaną i zorganizowaną - tego wymaga bezpieczeństwo na wodzie i dobra praktyka kajakowa. Jeśli uwzględnimy jeszcze fakt, że spływy są najczęściej wieloosobowe, wielodniowe to nie da się zaprzeczyć, że jest to "zorganizowane zajęcie".

Częściowej odpowiedzi na pytanie, co to jest "zorganizowane zajęcię" dostarcza Nam rozporządzenie sprawie szczegółowych zasad i warunków prowadzenia działalności w dziedzienie rekreacji ruchowej. Paragraf 1 tego rozporządzenia definiuje:

§ 1. Rozporządzenie stosuje się do osób fizycznych i prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, prowadzących w obiektach, na terenach zamkniętych i w środowisku otwartym, w sposób stały i sezonowy, nieodpłatnie i za odpłatnością, zorganizowaną działalność w dziedzinie rekreacji ruchowej w zakresie:
1) zajęć, podczas których prowadzone są różne formy rekreacji ruchowej,
2) innych form aktywnego wypoczynku rekreacyjno-sportowego, a w szczególności: biwaków, obozów, rajdów, zlotów, spływów, turniejów, festynów i zawodów amatorskich.

Trudna sprawa. Prawodawca w cytowanym paragrafie włożył dużo wysiłku, żeby objąć przepisami "wszystko co się rusza". Nie jest ważne, że Ty sam (czyt. osoba fizyczna) organizujesz po kosztach (czyt. nieodpłatnie) raz w roku (czyt. sezonowo) spływ dla grupki znajomych - zawsze powinienneś spełnić wymagania rozporządzenia.

W dalszym ciągu rozporządzenia wymienionych jest wiele warunków, które trzeba spełnić: poczynając od wyznaczenia kwalifikowanego IRR'a, ułożenia regulaminu, aż do "osobnych, oznakowanych węzłów sanitarnych". Nie łatwo spełnić wszystkie warunki - a w przypadku organizowania spływu na znajomych z pl.rec.kajaki :), spełnianie ich ociera się o absurd.

W głowie mi się nie mieści, że właśnie takie były intencje Ministra. Musi istnieć jakieś kryterium wyłączające małe, prywatne imprezy z tej grupy! Tylko gdzie szukać podstawy prawnej ? Może w innych Ustawach? Konstytucji? Jeśli ktoś odpowiedzieć na te pytanie, to myślę, że wiele osób będzie wdzięcznych.

Światełko w tunelu można dostrzec w zwrocie "prowadzenie zogranizowanej działalności". Być może organizowanie spływów dla znajomych nie jest "prowadzeniem działalności" w rozumieniu rozporządzenia? Na razie mam taką nadzieje, ale chciałbym się upewnić ...

Wyjaśniamy

Z przedstawionej powyżej analizy wynika, że odpowiedź na pytanie "kiedy potrzebny jest IRR?" leży najprawdopodobniej w interpretacji zwrotów "zorganizowane zajęcie" oraz "prowadzenie zorganizowanej działalności".

W wyniku trwajacych dwa miesiące konsultacji powstało pismo do Ministra Sportu z "prośbą o interpretacje".

  • Pismo do Ministra (PDF).

Pod pismem podpisało się pięć organizacji zajmujących się kajakarstwem rekreacyjnym.

  1. Strona kajak.org.pl, Bartosz Sawicki (redaktor)
  2. Magazyn kajakowy WIOSŁO, Adam Grzegorzewski (redaktor naczelny)
  3. Warszawski Akademicki Klub Kajakowy "Habazie", Marcin Knyps (prezes)
  4. Sklep kajakowy "Nurt", Piotr Kaliszek (właściciel)
  5. Studencki Klub Kajakowy "Morzkulc", Marcin Pstrąg (członek Zarządu)

29 września 2006r. przygotowane pismo zostało listem poleconym wysłane na adres Ministra Sportu.

Otrzymaliśmy odpowiedź od Ministerstwa z dnia 19 października 2006r.. W krótkim liście Departament Prawno-Kontrolny uprzejmnie informuje, że "podejmie w najbliższym czasie prace nad nowelizacją przedmiotowego rozporządzenia tak, aby dostosować jego przepisy do potrzeb osób biorących udział w nieformalnych spływach kajakowych.".

W moim odczuciu z takiej odpowiedzi wynikają dwa wnioski:
  1. Ministerstwo oficjalnie potwierdziło, że prawo nie jest dobre i trzeba je znowelizować. To znaczy, że nasza argumentacja i zrozumienie problemu było poprawne.
  2. Ministerstwo planuje zmiany w krytycznym rozporządzeniu (wprowadzającym wymagania o IRR i wiele innych). Dobrze by było trzymać rękę na pulsie i dopilnować, żeby nowelizacja nie poszła w niekorzystnym dla nas kierunku.

Niestety nie można uznać sprawy za zamkniętą. Trzeba zastanowić się nad tym, czego byśmy chcieli i przedstawić naszą propozycje Ministerstwu. Zapraszam do dyskusji na pl.rec.kajaki.

Wnioski

Jeszcze za wcześnie na ostateczne wnioski.

Chociaż w przypadku podmiotów prowadzących działalność gospodarczą polegającą na prowadzeniu imprez kajakowych sądzę, że sprawa jest raczej oczywista. IRR jest wymagany, a ponadto konieczne jest spełnienie innych wymagań określonych w rozporządzeniu.

W przypadku spływów prywatnych, organizowanych dla znajomych, sprawa nie jest jasna - nigdzie nie ma jawnego wykluczenia takiej działalności spod zakresu rozporzadzenia. Takie rozumowanie potwierdziło Ministerstwo Sportu, a tym samym zapowiedziało nowelizacje rozporządzenia.



Komentarze

Kilka osób napisało wyrażając swoje zdanie w tej sprawie, przedstawie tutaj kilka ciekawszych listów. Kolejne komentarze proszę zamieszczać przy pomocy mechanizmu komentowania wiadomości.


Date: 18 Jul 2006 10:39:25 +0200
From: XXXXX@YYYY.ZZZ
Subject: IRR i tem podobne "kwiatki"
To: bartek@kajak.org.pl
Witaj Bartku!
Z uwagą pzeczytałem Twój list do Ministerstwa Sportu. Ja też nie jestem prawnikiem (paleontolg), ale prowadzę ODN Edukator (www.odn.warszawa.pl) specjalizujący się w szkoleniach z zakresu turystyki. Jest dla mnie oczywistym, że jeżeli oranizator kolonii - obozu w trakcie jego trwania organizuje spływ kajakowy nawet takim pastwiskiem jak Kanał Brdy to musi zatrudnić IRR - o specjalizacji kajakarstwo. Ale mam poważne wątpliwości w takiej oto sytuacji. Koloniści w grupie pod opieką wychoawcy kolonijnego chcą popływać kajakiem w Ustroniu. W samym centrum Ustronia (tego koło Wisły) jest wypożyczalnia i takie sztuczne bajoro na oko mające 0,5 h powierzchni. Oczywiście muszą być kamizelki ratunkowe, ale czy grupie tej musi także towarzyszyć IRR? To wszak także jest rekreacja ruchowa. Gdy zamiast kajaka wypożyczają rower wodny, lub łódź wiosłową to sytuacja wydaje się być klarowna, tzn. IRR być nie musi bo rozporządzenie monisterialne nie wymienia kolarstwa wodnego ani łódkarstwa, a! żeglartswo to chyba nie jest. Mam jeszcze jedno pytanie z Twojej branży. Czy wiesz na jakiej podstawie na trawtach (np. Dunajec) nie trzeba uczestników spływu ubierać w kamizelki ratunkowe?
Jeżeli w jakiś sposób mógłbym Ci pomóc to proszę o kontakt. Moją specjalnością są góry - od prawie 25 lat jestem pzewodnikiem beskidzkim (a jeszcze nie używam pampersów).
Pozdrawiam
Rysiek Woźnica

Moja odpowiedź (fragment): Paranoi prawnych jest w naszym kraju cale mnostwo. IRR jest tylko jedna z nich. Postanowilem skupic sie na tym problemie, bo jak zaczniemy sie rozpraszac, to boje sie, ze nic nie uda sie wyjasnic.


From: "J. Gondek" YYYYY@XXXXX.ZZZ
To: bartek@kajak.org.pl
Subject: Uprawnienia...
Date: Sat, 29 Jul 2006 00:22:16 +0200
Witam !
Wydaje mi się, że nie jest aż tak źle... Bowiem:
Rekreacja i rehabilitacja ruchowa
Art. 42. 1. Organizowanie działalności w dziedzinie rekreacji ruchowej oraz tworzenie odpowiednich warunków materialno-technicznych dla jej rozwoju jest obowiązkiem organów administracji rządowej, organów jednostek samorządu terytorialnego i klubów sportowych.
2. Zadania w zakresie określonym w ust. 1 realizowane są w szczególności poprzez:
1) popularyzację walorów rekreacji ruchowej,
2) organizowanie zajęć, zawodów i imprez sportowo-rekreacyjnych,
3) szkolenie kadry instruktorów i kierowanie ich do prowadzenia zajęć rekreacyjnych,
4) tworzenie, utrzymywanie i udostępnianie bazy sportowo-rekreacyjnej.
3. Minister właściwy do spraw kultury fizycznej i sportu określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady i warunki prowadzenia działalności w dziedzinie rekreacji ruchowej, uwzględniając kwalifikacje osób prowadzących działalność w tej dziedzinie, ich prawa i obowiązki, oraz podstawowe założenia organizacyjne.

Jak wynika z powyższego - pojęcie "zorganizowane zajęcie" czy "prowadzenie zorganizowanej działalności" w rozumieniu ustawy o kulturze fizycznej odnosi się wyłącznie do imprez organizowanych i prowadzonych przez organa administracji rządowej, jednostek samorządu terytorialnego (więc również np. szkoły ale już nie parafie) i kluby sportowe (czyli instytucje zrzeszone w odpowiedniej federacji, czy związku sportowym). To raz...
Organem właściwym dla oceny jakości (a ta - w przypadku powoływanej ustawy - jest marna, skoro istnieją wątpliwości interpretacyjne) aktu prawnego jest raczej Trybunał Konstytucyjny, niż instytucja będąca autorem niejasnych aktów wykonawczych. Dalej - z inicjatywą do TK powinien wystąpić - moim zdaniem - PZK, PTTK podnosząc zarzut, że ew. nadinterpretacja zawarta w rozporządzeniu, drastycznie ogranicza krzewienie kultury fizycznej organizacjom pozarządowym i nieformalnym grupom miłośników rekreacji ruchowej, tym samym ograniczając ich konstytucyjne wolności. To dwa...
Trzy - to marne szanse na romanse... Znając urzędniczą bezduszność (czyt. tępotę), osobiście wątpię, czy jeżeli nawet TK odrzuciłby wątpliwą część ustawy - w rozsądnym czasie powstałaby inna, bardziej sprzyjająca wolnej, kajakarskiej braci.
Moim zdaniem, żeby sprawa ruszyła z miejsca i nabrała właściwych kolorów należałoby jasno określić czego oczekuje kajakarska społeczność, sprokurować inicjatywę obywatelską (stworzyć projekt i pozbierać podpisy) a równocześnie nadepnąć na odcisk śpiącym władzom PTTK i zapatrzonym w kadrę "dziadkom" z PZK. I jedno, i drugie jest do zrobienia...
Pozdrawiam serdecznie !
Jerzy Gondek

Moja odpowiedź (fragment): Nie moge sie zgodzic z Twoim wnioskiem. W punkcie 1. sa wymienione instytucje, ktorych OBOWIAZKIEM jest "organizowanie dzialalnosci oraz tworzenie warunkow dla rozwoju ...", ale: Po pierwsze: nigdzie nie jest napisane, ze tylko wymienione instytucje moga sie zajmowac organizowaniem dzialalnosci. Jest to ich obowiazek, ale inne podmioty moga sie tym rowniez zajmowac. Po drugie: "Organizowanie dzialalnosci" nie jest tym samym, co "prowadzenie zogranizowanej dzialalnosci". Pierwsze rozumiem raczej jako koordynacje dzialan innych, a drugie jako wlasciwa dzialalnosc (np. prowadzenie splywu). W zwiazku z tym nie wydaje mi sie, zeby problem tkwil po stronie bledu w Ustawie. Ustawa sama z siebie nikogo nie ogranicza - i bardzo dobrze. Dopiero Rozporzadzenie jest wprowadza ostre restrukcje, dodatkowo nie precyzujac kogo dokladnie one dotycza. I to jest zle.

 
 

Materiał pochodzi z serwisu
kajak.org.pl