Z wiosłem firmy G`power (a w zasadzie firmy Vajda, której przedstawicielem na Polskę jest właśnie G`power) po raz pierwszy miałem styczność na basenie kajakowym WAKK Habazie. Kolega Misiek zamówił sobie model Twister, z ergonomicznym drążkiem.

Byłem sceptycznie nastawiony do tego wiosełka, przyznaję, że nie lubiłem nigdy ergonomicznych drążków, a i kształt pióra w Twisterze był jakiś taki... dziwny.

Zwykle, gdy biorę do ręki nie swoje wiosło mija trochę czasu, gdy się do niego przyzwyczaję. Zdziwienie moje było wielkie, gdy okazało się, że Twister Miśka idealnie mi odpowiadał, nie musiałem się do niego przyzwyczajać - po prostu jakbym pływał na nim od zawsze. No i trzeba było zamówić :-)

Charakterystyka zamówionego przeze mnie modelu:
masa wiosła: 830 - 930 g
długość wiosła : 1940 mm
drążek: ergonomiczny, o przekroju owalnym, z antypoślizgowymi powierzchniami w miejscach chwytu
powierzchnia pióra: 730 cm2
kąt skręcenia piór: 30 deg
nierozkładane

twister.jpg Fot. 1 Wiosło g`power Twister, źródło: http://www.gpower.pl

Pierwsze wrażenie

Po wydobyciu wiosła z ochronnej folii bąbelkowej (taaak, świeeetna zabawa:-) zadziwiła mnie jego wyjątkowo niska masa oraz duża sztywność. Wiosło zbudowane jest z trzech części: pióra i połówki drążka klejone są razem, a następnie spajane tulejką, wykonaną także z włókna węglowego. Zamówiona przeze mnie wersja była nierozkładalna, ale miałem w ręku wersję składaną: nie czuć luzu na łączeniu (chwała za to, bo zdecydowana większość składanych wioseł, które miałem w ręku, posiada wyczuwalny luz na złączu). Firma G`power stosuje w swoich wiosłach system łączenia o nazwie Qnect - jest to karbonowa tuleja z gniazdem na 2 wkręty i nakrętki. System Qnect zapewnia także możliwość płynnej regulacji kąta skręcenia piór. Nie jestem natomiast do końca przekonany co do wytrzymałości złącza, ale za krótko je testowałem i to jedynie na basenie, więc nie mogę oceniać jakości systemu Qnect.

qnect.jpg Fot. 2 Złącze Qnect stosowane w wiosłach firmy g`power, źródło: www.gpower.pl

Wykonanie

Wiosło wykonane jest wyjątkowo starannie, mata węglowa układana jest z wielką pieczołowitością, ciężko dopatrzeć się łączeń kolejnych płatów materiału. Ataki* pióra wykonane są z aluminium co dodatkowo wzmacnia pióro i zapobiega jego ścieraniu.

liamone.jpg Fot. 3 Korsyka, rzeka Liamone, górny odcinek

Wiosłowanie

Cóż mogę powiedzieć: w życiu mi się tak dobrze nie wiosłowało :-). Model Twister to naprawdę udane i świetnie wykonane wiosło. W całości wykonane z maty węglowej, a wnętrze piór wzmocnione jest kevlarem. Pomiędzy warstwami karbonu i kevlaru znajduje się pianka wypornościowa, dzięki której odnosi się wrażenie, że pióro "samo wyskakuje z wody". Pióra odgięte są "do góry", względem drążka. Skutkuje to naturalnym ustawianiem nadgarstków podczas wiosłowania. Takie odgięcie ma jeszcze jedną zaletę, otóż w momencie wykonania manewru wysokiej podpórki, pióro samo ustawia się do podparcia - bardzo wygodna sprawa. Kształt pióra niejako sam wymusza od kajakarza mocno pionowy styl wiosłowania. Duża powierzchnia pióra sprawia, że mocne pociągnięcie jest bardzo efektywne- przydatne, gdy musimy wykonać szybki manewr kajakiem lub zrobić boof`a.

Miałem okazję wiosłować Twistrem, który nie posiadał antypoślizgowych powierzchni na drążku - niby dłoń się nie ślizga, ale jednak nie byłem w stu procentach pewny chwytu. Dlatego zamówiłem wiosło wyposażone w antypoślizgowe powierzchnie w miejscach trzymania drążka. Ciekawa jest technologia wytwarzania tych antypoślizgów. Otóż wydaje mi się, że drążek owijany jest tkaniną nasączoną żywicą, po czym tkanina jest odrywana, jeszcze zanim żywica stężeje. W wyniku takiego procesu, po zastygnięciu żywicy, w miejscach chwytu zostaje odwzorowana faktura tkaniny, co zapewnia chropowatą, ale miłą dla ręki powierzchnię. Podczas intensywnego wiosłowania na Korsyce i potem na Czechach oraz w Austrii ani razu nie miałem problemów ze ześlizgiwaniem się dłoni z drążka wiosła.

Wytrzymałość

Wiosło kupiłem z myślą o wyjeździe na Korsykę. Obawiałem się trochę zabierać nowiutkie wiosełko na takie pływanie, ale ostatecznie stwierdziłem, że po to je przecież kupiłem- żeby pływać :-). Koledzy ostrzegali mnie, że wiosła wykonane jedynie z węgla są bardzo kruche, że mogą nie wytrzymać przeciążeń związanych ze skokami z większych dropów. Okazało się jednak, że Twister jest bardzo wytrzymały. Zdarzyło mi się kilka razy "zaorać" nim mocno o skały, uderzyć w kamień - ani przez chwilkę nie bałem się o to, że je połamię.

ricca.jpg Fot. 4 Korsyka, wodospad na rzece Rizzanese

Niestety wiosełko nie przeszło wyjazdu bez skazy: na przenoszeniu niespływalnego miejsca na rzece Travo, pomagaliśmy spotkanej grupie Szkotów przerzucać sprzęt na drugi brzeg rzeki. Pech chciał, że gdy jeden z nich przerzucał mojego Twistera nad wodą, powiał wiatr i zepchnął wiosło na skały :-(. W efekcie uderzyło ono z kilkunastu metrów w skałę prawym piórem i rozwarstwiło się nieznacznie na ataku. Przykro mi było bardzo, ale cóż, jak mawia mój przyjaciel Cinek: życie chłoszcze. Zakleiłem rozwarstwiony atak izolepą i pływam tak do dzisiaj.

Gdzie kupić?

Na stronie producenta, www.gpower.pl, można obejrzeć aktualną ofertę dostępnych wioseł i pagajów. Z tego, co się orientuję, firma nie posiada sklepu internetowego w pełnym tego słowa znaczeniu, zamówienia składa się telefonicznie lub via e-mail. Ja swoje wiosełko zamówiłem mailem, termin realizacji zamówienia wyniósł niecały tydzień. Z rozmów z pracownikiem firmy G'power wynika, że termin głównie zależy od aktualnej pory roku: przed sezonem są w stanie wyprodukować i dostarczyć wiosło bardzo szybko, w trakcje sezonu, gdy realizują zamówienia dla zawodników, terminy mogą się wydłużać.

Cena wiosła wraz z transportem firmą kurierską wyniosła 1450 PLN.

Podsumowanie

zalety:
bardzo wygodny ergonomiczny drążek (dostępne są dwie średnice drążka), wygodne i pewne antypoślizgowe chwyty - opcja,
duża powierzchnia piór (dostępne są 4 wielkości powierzchni pióra)
sztywna, lekka i wytrzymała konstrukcja,

wady
ciemny kolor - czarny, w zasadzie bez żadnych kolorowych nalepek, dzięki czemu wiosło trudniej zauważyć po ewentualnej kabinie,
bardzo wysoka cena.

*Atak - tak firma G'power określa dolną krawędź pióra.

ciastek -- 28.06.2011 o 09:57 -- 12 koment.

komentarze

28.06.2011 o 14:01

sam pływam na wiośle g'power i również jestem bardzo zadowolony. O tym, że g'power jest przedstawicielem vajdy słyszałem ale wiosło twister z tego co mi wiadomo jest ich własnym produktem.

~Czadzik

28.06.2011 o 16:48

Żeby nie było ja wiosło zobaczyłem po raz pierwszy u Tomka Czaplickiego na MP w Jeleniej;-) Osobiście mi najbardziej pasuje ta pianka wypornościowa wewnątrz pióra i "slalomowe" gięcie drążka. Wcześniej myślałem o Wernerze Sho-gun`ie ale to jest tańsze i chyba mocniejsze;-)

~Misiek Pb

30.06.2011 o 09:25

Marcin jesteś może przedstawicielem handlowym, czy jakimś innym specjalistą od marketingu przytoczonej firmy? ;-)
Jakoś mi ten tekst nie wpisuje się w tę rubrykę, może przydałoby się jakieś miejsce do reklamy na kajak.org, pytanie oczywiście do redakcji?
W końcu to nic zdrożnego, tym bardziej, że w dzisiejszych czasach wszystko kosztuje. Nie widzę też powodu, dla którego redakcja miałaby się pozbawiać wpływów z reklamy, zwłaszcza w sytuacji, kiedy strona jest jedną z najpopularniejszych kajakowych stron w naszym kraju.
Zatroskany czytelnik :-)

Robert Hankiewicz

30.06.2011 o 09:57

Ale nudzisz Robert. Ciacho kupił sobie wiosło za ciężko zarobione pieniądze, podoba mu się to wiosło i o tym napisał. Jeśli uważasz, że nie ma racji - napisz polemiczną opinię, a my ją zamieścimy tak samo chętnie, jak zamieszczamy każdy _merytoryczny_ (przepraszam!) tekst - także krytyczny.

~*j

30.06.2011 o 11:57

Robert: "...Nie widzę też powodu, dla którego redakcja miałaby się pozbawiać wpływów z reklamy..."
A ja niestety ;-( widzę: ludzie w tym kraju bardzo źle reagują na jakąkolwiek krytykę. Podejrzewam, ze jeśli firma X umieści u nas reklamę, to będzie oczekiwać, że nie umieścimy żadnych krytycznych uwag na temat firmy X. A to oznacza ograniczenie niezależności, co nam się nie podoba.

*j

01.07.2011 o 08:32

Jacek, ale ja nie twierdzę, że wiosło, o którym napisał Marcin jest złe ;-)
Mało tego wielokrotnie wyrażałem opinię, że to wspaniały produkt i polecałem go innym.
Zaskoczyło mnie troszeczkę miejsce, w jakim znalazł się opis. Byłem przekonany, że jest ono zarezerwowane dla newsów. Przyjmuję, że się myliłem?
Po za tym starałem się raptem zasugerować, że można byłoby stworzyć miejsce do tego typu opinii, jednak nie upieram się przy tym ;-)
Co do reklamy, może być tak jak zasugerowałeś, ale nie koniecznie. W tym przypadku również nie będę się upierał, choć stanowczo będę twierdził, że Ciebie nie można kupić :-)
Pozdrawiam.

Robert Hankiewicz

01.07.2011 o 08:52

Miejsce tej informacji wynika z pewnej niedoskonałości technicznej serwisu - na razie nie mamy dobrego miejsca na umieszczanie recenzji. Bóg da - dorobimy się w tym roku i sytuacja będzie klarowna.
W tej chwili wolimy umieścić materiał na stronie, choć może nie w tym miejscu co byśmy chcieli, niż czekać nie wiadomo ile na znalezienie właściwego miejsca.
Natomiast podzielam twoje zdanie co do reklam - wierzę, że można umieszczać reklamy, a jednocześnie zachowywać obiektywność w opiniowaniu produktów.

Piotr Kaliszek

01.07.2011 o 09:20

Piotr, doskonale rozumiem problemy redakcji. Moja uwaga w zamyśle nie miała charakteru krytyki, jeśli tak została przyjęta, to przepraszam. Delikatnie zasugerowałem również, że przy obecnej pozycji strony można by się pokusić o czerpanie korzyści z reklam. Niewykluczone, że byłoby to pewne panaceum przynajmniej, na niektóre Wasze bolączki. Oczywiście kasa nie załatwi wszystkiego, na pewno przybędzie parę dodatkowych problemów. Nie posiadam dostatecznej wiedzy, aby Wam doradzać, chyba najlepiej wiecie, jak i co zrobić?

Robert Hankiewicz

01.07.2011 o 09:58

Kwestię profesjonalizacji, albo jak kto woli komercjalizacji dyskutowaliśmy na kajak.org.pl od wielu lat. Jest wiele zalet, ale też bardzo wiele wad - to na prawdę trudna decyzja.

Przy okazji ostatniej zmiany redakcji sprawa została praktycznie przesądzona. Serwis ma się doczekać prawdziwego zaplecza organizacyjnego i budżetu, który pozwoli na bardziej aktywne działania. Nie koniecznie muszą to być reklamy, czy artykuły sponsorowane - spore pieniądze są podobno dostępne dla organizacji pozarządowych. Sam jestem ciekawy jak nowa redakcja sobie poradzi z tym zadaniem. Ja cały czas trzymam kciuki :)

Bartosz Sawicki

03.07.2011 o 22:23

G-Power jest producentem wioseł i tylko przedstawicielem na Polskę firmy Wajda produkującej kajaki

~kazik

12.11.2012 o 13:38

5 lat mam Ty Warpa, ale w jednym pękł mi rdzeń pióra, a w drugim pióro się ściera, przy obijaniu o kamienie. Myślę o Twisterze. Mógłbyś Marcin podać adres mailowy G-Power, bo nie znalazłem na ich stronie?

~Robert Perłakowski

12.11.2012 o 13:56

Oj, niełatwo znaleźć.
Jak klikniesz "Home" na samym dole strony, jest nieco ukryte za napisem "Copyright by g'power 2005-2008" hasło KONTAKT.
http://www.gpower.pl/index.php?prtlid=1123&art_id=348&lng=pl

Piotr Kaliszek

Moderujemy komentarze. W trosce o jakosc dyskusji usuwamy wulgarne lub niezwiązane z tematem komentarze.

Dodaj swój komentarz:
Treść:
Podpis:

Bronimy się przed automatami spamerów, dlatego niezalogowani muszą odpowiedzieć na pytanie:Jeden plus jeden?
Jaką liczbę otrzymam, jeśli dodam jeden do liczby kajaków na powyższym zdjęciu?
 
 

Materiał pochodzi z serwisu
kajak.org.pl