Czwórka warszawskich kajakarzy rusza na rzekę płynącą przez 10 państw i cztery europejskie stolice - czy uda im się spłynąć całość? Zapraszamy do śledzenia podróży!
"Canoe Expedition Danube 2008" to nazwa 'projektu', który kajakarze z Klubu Kajakowego "Ważka" złożyli do konkursu "Poszerzamy granice możliwości" zorganizowanego przez firmę Infovide-Matrix S.A. Szczęśliwie wygrali konkurs, dostając dofinansowanie na realizację wyprawy. Resztę środków dostarczyło M.St. Warszawa - w efekcie 10 lipca czwórka spływowiczów wraz z kierowcą rusza na południe Niemiec do źródeł Dunaju, zacząć zmaganie z dużym kilometrażem w krótkim czasie. Trasa zapowiada się bajecznie - 10 państw, 4 europejskie stolice, niezwykła różnorodność mijanych terenów z bogatą historią w tle... Zapraszamy do śledzenia postępów ważkowiczów na ich pierwszej tak długiej wyprawie na stronie dunaj2008.pl oraz w Radiu Dla Ciebie, które - obok kajak.org.pl - przyjęło patronat medialny nad wyprawą.
Aksamit -- 10.07.2008 2008 00:32 -- 27 koment.
komentarze
10.07.2008 2008 17:02
O! jak miło, stonowanie i w ogóle! Brawo chłopaki, ruszcie, powodzenia!
Piotr Kaliszek
10.07.2008 2008 17:21
Nikt jeszcze nie spłynął w całości Dunajem za jednym razem...
Oczywiście.
~*j
13.07.2008 2008 10:24
Powodzenia chłopaki. Następny krok to kajakiem do Indii. Wielu niezapomnianych (pozytywnych) przygód.
~Złoty
13.07.2008 2008 18:15
nikt jeszcze nie spłyną dunajem za jednym razem??? a to ci ciekawostka bo od dobrych 5 lat robi to grupa ok 50 osób z całej europy na TID-zie a w przyszłym roku rumunia już oficjalnie wejdzie w organizację TIDu i więcej osób będzie mogło przepłynąć tą trasę... zaczynają w niemczech w miejscowości ingolstadt a kończą u morza czarnego. ale warszawę pozdrawiam
~dunajowiec
13.07.2008 2008 18:52
Dziękujemy za pozdrowienia,ale tu nie chodzi o W-wę tylko o 4 mało doświadczonych turystów kajakowych niemających pojęcia o pływaniu na długich dystansach
~Kazik
13.07.2008 2008 22:33
a KAZIK ma pojęcie
~TYGRYS
13.07.2008 2008 23:01
Czy ktoś wie jakie są postępy wyprawy? Według założeń dzisiaj (13 lipca) powinni być w Ulm. Szkoda, że nikt na bieżąco nie informuje, nawet na stronie wyprawy, bo pewnie sporo osób by to śledziło - przynajmniej ja.
CROSSING THE DITCH mi się przypomniał :)
Marcin Knyps
14.07.2008 2008 10:57
A mi się przypomniała Mimi Hughes http://www.danubeswim.com/
PS
O ile wiem, Everett Briggsteż płynie teraz Dunajem. Wyruszył około 20 czerwca i według ostatnich wiadomości, jakie miałem, miał mijać Linz 9 lipca.
~*j
14.07.2008 2008 15:15
wiem, że nie chodzi o warszawę, ale błagam nie piszcie że jesteście pierwsi, którzy przepłyną cały dunaj bo to bzdura!!! jeśli już to napiszcie że wy pierwszy raz przepłyniecie tą rzekę, a nie że jeszcze nikomu się to nie udało!!!!!! no i powodzenia bo rzeczka fajna :-)
~dunajowiec
14.07.2008 2008 16:23
Ech, nie zaczynajmy znów... sam to wytknąłem, ale w tym niusie na szczęście nic nie ma o tym,że pierwsi i w ogóle. Miło i skromnie, zostawmy więc. Przy okazji - "dunajowiec", odezwij się do mnie, ktoś zacz (fata@kajak.org.pl).
Piotr Kaliszek
15.07.2008 2008 09:02
Ech, nie zaczęliśmy znów, tylko zachęceni przez k.o.pl zajrzeliśmy na stronę wyprawy promowanej przez "najlepszy polski portal kajakowy". A tam....taramtamtam.
~*j
15.07.2008 2008 09:47
No dobra, co pisałem to pisałem, nikomu nie będę dzioba zamykał. Proszę bardzo, pastwcie się nad chłopkami. Ja ze swej strony im raczej wytknę brak wiadomości na stronie - TAKA firma IT wspiera, a tu g.... Marcinie, CTD nie ma co wspominać, chłopaki najwyraźniej woleli się oszpeić w bezsensowny sprzęt, niż budżet na dostęp do netu przeznaczyć. Ech...
Piotr Kaliszek
15.07.2008 2008 13:42
Bez budżetu też można sobie poradzić. Hosting + domena za grosze plus Google Maps API za darmo i podstawowa wiedza na temat pisania stron, która absolwentom liceum Staszica (też je skończyłem :)) nie powinna być obca. Pomysłów na promocję można mieć wiele, a obserwacja innych (jak wspomniany CTD) tylko ułatwia osiągnięcie sukcesu medialnego.
Pozdrawiam "Tych co na wodzie".
~Marcin Knyps
15.07.2008 2008 18:08
Budżet, coby nie musieć z kafejek nadawać tylko przez komórkę (ale i to smsem pewnie daje się załatwić). Albo pozycję śledzić.
Niemniej panowie chyba czytują k.o.p bo właśnie newsa na swoje stronie zapodali i kilka fotek wrzucili :)
Piotr Kaliszek
18.07.2008 2008 16:06
Kolejny news. Chyba maja dzień spóźnienia. Szkoda, że nie podają tempa, odcinków dziennych itp. Jeśli dotrzymają harmonogramu, powinni dogonić TID w Belgradzie. Szkoda też, że nie ma forum na ich stronie.
Piotr Kaliszek
20.07.2008 2008 19:32
Piotr, Jesteś niepoprawnym optymistą...
Poniżej to, co mnie niepokoi, 680 kilometrów w cztery dni, przepraszam ale nie wierzę, że to jest do zrobienia.
05.08.Belgrad – Berzasca 152 km
06.08.Berzasca – Radujevac 166 km
07.08. Radujevac – Oryakhovo 172 km
08.08. Oryakhovo – Ruse 188 km
Później dzień przerwy i zaczynają od 180. Moim zdaniem wszystko wyjaśni się na etapie 190 km. do Wiednia. Czekam z niecierpliwością do relacji z 23-07.
Pozdrawiam
~Mateusz
21.07.2008 2008 20:44
Pomimo całej sympati dla chłopaków to w te 680 km to nie wierze.
~Nightgale
23.07.2008 2008 23:13
Pozdrawiam serdecznie z Wiednia:)
Po 13 dniach płynięcia udało nam się pokonać ponad 900km i czas na biwak w pięknym mieście. Największy odcinek udało nam się zrobić z Ratyzbony do Passau - 120km, a tempo trzymamy zazwyczaj koło 80km na dzień.
Dziękujemy za zainteresowanie:) A spływ międzynarodowy tak jak pisał Piotr pewnie dogonimy w Serbii - biorąc pod uwagę, że wyruszył on dwa tygodnie wcześniej niż my i zaczęli 400km bliżej Morza Czarnego niż my, to nie jest źle.
O postępach w miarę możliwości informujemy na stronie www.dunaj2008.pl, a na rdc.pl jest sporo zdjęć.
Z kajakrskim pozdrowieniem do usłyszenia z Budapesztu!
Aksamit
27.07.2008 2008 05:05
pozdrawia was cala holandia isledzi wasze poczynaniaglowy do gory wiosla w wodeprawie holender haga123
~
31.07.2008 2008 10:45
dziwie sie niektorym wpisom - jesli jestescie kajakarzami i porownujecie wyprawe TID z ich ekspedycja, to chyba pomylka. Po pierwsze tamci nie plyna od zrodla i o ile wiem nie do konca. Na pewno 4 mlodym kajakarzom jest o wiele trudniej. Trzymamy za Was kciuki i zyczymy "100 stop wody pod wioslem".
~anonimowy kajakoholik
31.07.2008 2008 16:01
Ja też życzę powodzenia naszym kajakarzom, ale porównywanie ich z TIDem nie jest wcale takie nieuprawnione.
Popatrzcie na stronę tego dużego spływu międzynarodowego: http://www.tour-international-danubien.org/
Oficjalnie TID to 2082km i kończy się w mieście Silistra, ale sporo osób płynie jeszcze 370km (7 dni) do Morza Czarnego. Mamy wiec 2450 dla TIDowców i 2950 dla naszego "Dunabe 2008". 500 km różnicy, czyli około 20% dłuższa trasa.
Bartosz Sawicki
05.08.2008 2008 00:39
TiD dogonili w Bogojevie (czyli na poczatku Serbi jeszcze przed Belgradem). I jesli moge wyrazic swoje zdanie o tym spływie (TiD) to dla mnie to nie jest az taki miedzynarodowy spływ jakim go sobie wyobrazalam...W spływie nie brał udziału żaden Polak...(hmm? a moze tylko na odcinku Serbskim ich zabrakło?). Po 2 z tego co przeprowadzony został "wywiad środowiskowy" to wyglada na to, ze odcinek Niemiecki nalezy do Niemców, na Słowacji do Słowaków itp. itd. potem się wykruszają...to troche tak moim zdaniem psuje tą "miedzynarodowosc". Fakt faktem, ze w Bogojevie znależć można było paru Niemców - widać weteranów. Jednak znaczna wiekość stanowili Serbowie...Poza tym z tego co wiem to TiD zaczyna trase 400km poniżej żródła Dunaju i własnie tak jak przedmowca napisał nie wszyscy koncza go w Morzu Czarnym. Dodatkowo są bardzo rozbici. Płyną ok.40-50km dziennie. Weterani o ktorych pisałam wstaja o 5 i o 7 sa na wodzie...ale znaczna czesc juz nawet nie zdarzyłam zaobserwowac o ktorej na nia schodza (było ok.9 kiedy opuszczałam to miejsce).To tylko taka moja mała uwaga apropo TiD-u.
~_arakne
07.08.2008 2008 22:30
Ponownie pozdrawiamy - ponad 1000 kilometrow dalej, tj. z Vidin w Bulgarii.
2000 juz za nami, do Morza Czarnego zostalo 790km. Im dalej na poludnie tym cieplej;) O mroznych porankach w Niemczech i nawalnicy w Wiedniu juz ledwie pamietamy, bo od tygodnia smazymy sie na bezlitosnym sloncu przy 100% czystym niebie. Zapraszamy na www.dunaj2008.pl na obszerniejsza relacje z przygod z ostatnich 900km.
~Darek Aksamit
08.08.2008 2008 16:43
Pozdrawiam z tej strony całą 4 kajakowiczów. trzymam kciuki i jestem z Was bardzo dumna. Wszystkim "wpisowiczom" dziękuję za zainteresowanie - szczególnie za miłe słowa i wsparcie. Mło, gdy brać kajakowa trzyma się razem i się wspiera... tym bardziej, że dziś rozpoczęcie Olimpiady. Proponuję by duch sportu zwyciężył... pozdrwaiam i ściskam naszą czwórkę.
PS. A TID to oni dawno przegonili :), poza tym w TIDzie "płyną sztafetą". Uczestnicy dołączają się w poszczególnych krajak. A Ci Nasi to wcale tacy niedoświadczenie nie są... zapraszam na stronę www.dunaj2008.pl i w RDC co dwa dni o 8.15 jest relacja nażywo...
~Agnieszka Aksamit
08.08.2008 2008 16:45
Chłopaki śmiało z prądem!!! Dacie radę! Całuję i ściskam!
Aga
~Agnieszka Aksamit
w niedzielę o 22:17
Popsuję chłopakom niespodziankę, ale skoro byli tak mili i wysłali mi SMSa...
DOPŁYNĘLI!!! 2840 km/38 dni.
Średnio, nawet licząc postoje - prawie 75 km/dzień. Nawet panowie z KIM mogą pozazdrościć :)
Piotr Kaliszek
przedwczoraj o 07:10
Nie zazdrościmy nikomu i gratulujemy
~Kazik