Po 62 dniach spędzonych w kajaku, dwóch Australijczyków: James Castrission i Justin Jones dopłynęli z Australii do wybrzeży Nowej Zelandii.

Wyprawa rozpoczęła się 13 listopada 2007 r w Forster, 200 kilometrów na północ od Sydney. Dwaj młodzi kajakarze (25 i 24 lat) wyruszyli w specjalnie skonstruowanym kajaku na trasę, której długość szacowali na 2200 km. Po przepłynięciu 3322 kilometrów o godzinie 0:20 czasu polskiego wyszli na nowozelandzki brzeg.

Na brzegu witało ich kilka tysięcy osób.

Na brzegu witało ich kilka tysięcy osób.

Warto przyjrzeć się przygotowaniom do tej próby, ponieważ rzadko kiedy uczestniczy takich wyczynów ujawniają tak wiele szczegółów. W ich ramach przeprowadzono dokładną symulację przebiegu wyprawy, zapotrzebowania na jedzenie i płyny. Równocześnie zbudowano dwuosobowy kajak zaopatrzony w specjalną kabinę mieszkalną. Oprócz przygotowania sprzętu oraz treningu fizycznego, kajakarze musieli zdobyć pieniądze od sponsorów. Szacowane koszty wyniosły 180 tyś dolarów, z czego ponad połowę pochłonęły koszty łodzi.

Kajak LOT41

Kajak LOT41

Konstrukcja kajaka wymagała, by zapewniał on wystarczająco dużo miejsca dla dwóch osób oraz niezbędnego zaopatrzenia i pokaźnej ilości sprzętu ratunkowego i komunikacyjnego. W skład wyposażenia wchodzą m.in. dwie odsalarki wody, w tym również zasilane elektrycznie, pompy zęzowe, pneumatyczna tratwa ratunkowa, kombinezony ratunkowe, oraz przenośny komputer, telefon satelitarny, za pomocą którego nagrywano wywiady dostępne na stronie wyprawy "Crossing the Ditch", aparat cyfrowy, oraz radio UKF i dwa GPS. Cały sprzęt zasilany był z ogniw fotowoltaicznych umieszczonych na kokpicie kajaka.

U celu wyprawy.

U celu wyprawy.

Dzienne odcinki pokonywane przez Jamesa i Justina wynosiły od 12 do ponad 160 km i w znacznej mierze zależały od pogody i występujących prądów morskich. Podczas wyprawy kajakarze przez prawie dwa tygodnie zmagali się z potężnym sztormem, zataczając pięciusetkilometrową pętlę na środku Morza Tasmana. W tym czasie ich kajak był miotany 10-cio metrowymi falami, co prawie doprowadziło do zakończenia wyprawy, gdy lina dryfkotwy zaplątała się w urządzenie sterowe.

9 metrowa fala przelewa się po pokładzie.

9 metrowa fala przelewa się po pokładzie.

Sukcesem wyprawy jest również jej niebywała popularność w internecie. Przyczynił się do tego sztab ludzi, dzięki którym na bieżąco można było śledzić pozycję kajaka na mapie, słuchać wywiadów i oglądać aktualne zdjęcia. Świadczy o tym też fakt, że w chwili przypłynięcia Jamesa i Justina do Nowej Zelandii prawie pół miliona internautów szturmowało strony wyprawy, skutecznie blokując ją na kilka godzin.

Wycieńczeni skaczą na ląd.

Zakończenie wyprawy miało miejsce w New Plymouth w Nowej Zelandii prawie dwadzieścia dni później niż zakładano pierwotnie (24 grudnia). Justin i James powtórzyli wyczyn Colina Quincy, który w 1976 samotnie przepłynął Morze Tasmana (na skiffie). Wyprawa Australijczyków jest czwartą co do długości po otwartym morzu i drugą spośród tych wykorzystujących jedynie wiosła do napędu kajaka (nie używano żagli). Justin i James dokonali wielkiego wyczynu w świecie kajakowym, będącego ukoronowaniem ich wielu dotychczasowych osiągnięć. W pierwszych wywiadach udzielonych po przypłynięciu zapowiedzieli, że mają w planach kolejną niezwykłą wyprawę.

Więcej:
Strona wyprawy "Crossing the Ditch"
Video: ABC News AU
Video: Budowa kajaka LOT41
Video: Kajak obserwowany z powietrza
Zdjęcia z ceremonii powitalnej

Marcin Knyps -- 13.01.2008 2008 08:25 -- 0 koment.

komentarze


Wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj swój komentarz:
Treść: (bez znaczników HTML)

Podpis:

(Redakcja zastrzega sobie prawo kasowania wulgarnych lub niezwiązanych z tematem komentarzy.)
 
 

Materiał pochodzi z serwisu
kajak.org.pl