kategoria: szlaki / zagranica


Wakacje w Pirenejach

Anna Prażmowska i Bartosz Sawicki

lipiec 2002

Nowa zjednoczona Europa, bez granic i z jedną walutą, bardzo ułatwia dalekie wyjazdy turystyczne, czyli również kajakowe. Alpy są popularnym już celem wycieczek polskich kajakarzy górskich. W te wakacje postanowiliśmy wybrać się w trochę dalej, bo w Pireneje.

Te wysokie góry na pograniczu Francji i Hiszpanii obfitują w wiele ciekawych rzek. Większość z nich ma poziom wody wystarczający do pływania tylko na wiosnę, gdy topią się śniegi, czyli od kwietnia do maja. Na szczęście dla nas, czyli tych którzy chcieli pojechać na kajaki w miesiącach letnich, wiele rzek przegrodzonych jest tamami. Gromadzona w ten sposób woda wykorzystywana jest w miesiącach suchych, również przez firmy raftowe i kajakarzy.

Odcinków, które nadają się do pływania latem jest sporo zarówno po stronie francuskiej jak i hiszpańskiej. Najczęściej znajdują się one pod koniec każdej większej doliny wychodzącej z Pirenejów, czy to na północ, czy na południe. Łatwo je znaleźć, bo pracują na nich firmy raftowe reklamujące się w każdej informacji turystycznej w okolicy. Ruch na rzekach jest spory, bo stanowią one jedną z głównych atrakcji turystycznych. Na bardziej popularnych dziennie spływają dziesiątki raftów, czyli setki turystów żądnych wrażeń w białej wodzie.

Pod względem krajobrazowym Pireneje francuskie przypominają Alpy, jest dużo zieleni, zdażają się deszcze. Natomiast w Hiszpanii jest bardziej sucho, dominuje roślinność kolczasto-krzaczasta i gołe, wypalone słońcem skały. Jednak obie części Pirenejów są dość gęsto zaludnione i mają rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Wyjątek stanowi hiszpańska Aragonia, dla której charakterystyczne są z rzadka porozrzucane w górach malownicze wioski.

Jeśli chodzi o trudność rzek, to z pewnością lato w Pirenejach nie jest czasem dla tych, którzy lubią sobie dać w kość na WW5. Tak jak już pisałem pływalne są tylko odcinki dolne, czyli bardziej płaskie, a więc łatwiejsze. W przeważającej większości jest to WW2-3-4. Taka trudność dostarcza już wystarczających wrażeń rafciarzom, a jednocześnie nie naraża ich na zbytnie niebezpieczeństwo.

Na naszym wyjeździe Pireneje były tylko jednym z celów, więc nie zwiedziliśmy wszystkich rzek. Jednak te cztery, które spłyneliśmy dały sporo frajdy i pojęcia, czego się można spodziewać w tym regionie Europy. Pływaliśmy Nive (zachodnie Pireneje francuskie), Rio Gallego (Hiszpania, Aragonia), Noguera Pallaresa (Hiszpania, Katalonia) i l'Aude (wschodnie Pireneje francuskie).

Teraz trochę technicznego opisu rzek:

Nive - całoroczna malowicza rzeka w zachodnich Pirenejach; odcinek 1: Biddaray-Itouxou, 10km, WW2-3, w środkowej części ładny wąwóz, w dolnej części spływalne przepławki dla pstrągów; odcinek 2: Itouxou-Ustarliz, 4km, WW2

Rio Gallego - całoroczna zasilana z zapory rzeka w Aragonii, bardzo malownicza, droga wzdłuż rzeki; klasyczny odcinek to 5km, WW2-3(4) od tamy (wygodne zejście kilometr niżej przy mostku i zrzucie wody z elektrowni) do mostu drogowego poniżej Murillo de Galeo, bystrze WW4 to 100m odcinek z licznymi, ale małymi syfonami powstałymi na skutek wysadzenia skał pod tory kolejowe, łatwe do zatrzymania i obejrzenia, 300m dalej duży syfon na środku (łatwe opłynięcie po lewej lub prawej)

Noguera Pallaresa - największa i całoroczna rzeka w Pirenejach, WW3-4, bardzo skomercjalizowana raftowo i ogólnie turystycznie, droga wzdłuż rzeki; w Sort tor slalomowy i znany playspot; do wyboru ponad 30km różnych odcinków (mapki w informacji turystycznej w Sort)

l'Aude - francuska rzeka przepływająca przez Carcassone, całoroczna; odcinek 1: od elektrowni Nantilla do Axat, 6km, WW2-3 (w przewodniku określona na małą i techniczną, my mieliśmy chyba HW, bo był rów WW3-4), Uwaga, 500m poniżej wąwozu niski, sztuczny próg z nieprzyjemym odwojem; odcinek 2: od Axat do Pierre Lys Gorge, 6km, WW2-3-4, momenty WW4 w wąwozie.


Ania na WW4, Rio Gallego


BArtek w odwoju w Sort


Malownicza wioska w Aragonii


Odcinek z syfonami na Rio Gallego


Barcelona jest niedaleko Pirenejów


L'Aude przepływa przez Carcassone


Wąwóz l'Aude

Anna Prażmowska <ania@kajak.org.pl>, BArtosz Sawicki <bartek@kajak.org.pl>

3 października 2002 roku, Warszawa.

 
 

Materiał pochodzi z serwisu
kajak.org.pl