Lista i mapa szlaków :: Tabela szlaków :: O serwisie :: Nie wiesz, co to ZWA albo U3?

Możesz pomóc! To łatwe!
Widzisz błędy - prześlij poprawkę.
Znasz nowy szlak - przygotuj jego opis.

Juszka

Analizując mapę topograficzną można przypuszczać, że dolny fragment Juszki, w obrębie Parku Krajobrazowego Doliny Jezierzycy jest pięknym, nie uczęszczanym, leśnym, a więc zwałkowym odcinkiem dzikiej rzeki. Ten pogląd potwierdzają również przedwojenne mapy niemieckie. I tak w istocie jest, tyle że nie do końca, a może nawet bardziej... Faktem jest, że w dolnym biegu Juszka płynie przez obszary leśne, z dala od cywilizacji i nie jest wykorzystywana przez kajakarzy. Bezsprzecznym jest też, że pierwsze 2 km są zwałkowe i dość atrakcyjne. Mimo widocznych śladów dawnej regulacji, rzeka jest dzika, jednak od pewnego momentu dziczeje w postępie geometrycznym, aż do całkowitego zdziczenia i zarośnięcia. Przy normalnym stanie wody, a nawet podczas fali powodziowej po intensywnych wielodniowych opadach, gdzie daje się płynąć kajakiem już z Wołowa, poniżej stawów we Wrzosach woda stoi i śmierdzi butwiejącą roślinnością. Jest jej 10-20 cm, a dzierżawca stawów twierdzi, że taki stan utrzymuje się przez cały rok. Cała woda wpływająca na stawy wyparowuje oraz wycieka przez nieszczelne groble i można powiedzieć, że praktycznie nie przelewa się przez jaz regulujący jej poziom w stawach. Jedyna możliwość spłynięcia otwiera się zatem podczas, zaledwie kilku dni sanitarnego upustu wody ze stawów. Jak okazało się w praktyce, niestety i wtedy doskonałe warunki wodne towarzyszą jedynie przez pierwsze 2 kilometry, dalej poziom wody stopniowo się obniża, koryto zarasta, aż do momentu, że nie daje się swobodnie płynąć. Poza tym, aby spływ Juszką urzeczywistnić, oprócz wspomnianych wyżej barier należy pokonać jeszcze dwie: 1. Bariera własności prywatnej - przekonanie zaskoczonych właścicieli stawów hodowlanych do poruszania się obcych ludzi w ich obrębie, w dodatku na kajakach, 2. Bariera urzędnicza - przekonanie służby ochrony przyrody do wydania zezwolenia na poruszanie się w obrębie rezerwatu przyrody, poza wyznaczonymi szlakami. Krótko mówiąc, rzeka dla traperów - desperatów, spłynięta jedynie rekonesansowo i z czystej ciekawości, a jeżeli nie zajdą na niej żadne zmiany, prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz. Jeżeli kogoś nie lubicie to koniecznie polećcie mu spływ Juszką. Dość powiedzieć, że 8 km odcinek przez PKDJ zajął dwom K1 ponad 5h.

Ostatnia aktualizacja: 2020-12-09 19:06:04 GPX, XML
Wrzosy
7.9
mostMost na drodze z Rudna do Starego Wołowa, w ciągu grobli rozdzielającej stawy hodowlane, Górny i Dolny. Przy moście plac na kilka samochodów
7.3
jazJaz utrzymujący poziom wody w stawach, w pobliżu budynek wykorzystywany przez zarządcę gospodarstwa rybackiego. Poniżej koryto uregulowane, drobnymi fragmentami sprawiające wrażenie naturalnego i zdziczałego. Permanentny brak wody lub jej stagnujący niedobór, nawet w okresach intensywnych opadów utrzymuje się niemalże przez cały rok. Spłynąć poniżej można wyłącznie w czasie spustu wody ze stawów. Granica rezerwatu Uroczysko Wrzosy, tak więc spływ wyłącznie z zezwoleniami RDOś. Poniżej ładny, dziki odcinek zwałkowy przez około 2km. Woda czysta i głęboka, a dno piaszczyste. Wokół gęsty las objęty ochroną rezerwatową. W czasie spustu wody nurt słaby, ale wyraźny. Zwałek jest sporo, a niektóre wymagają sporej gimnastyki i współpracy zespołowej
7.1
ujścieZ prawej strony ślepy dopływ północny, od strony stawów. Ze względu na charakterystyczny, fotogeniczny szpaler starych drzew po obydwu stronach cieku można wnosić, że jest to fragment dawnego, naturalnego koryta Juszki, chociaż XIX wieczne mapy pokazują go już jako ślepy odpływ ze stawów. Poniżej pojedyncze tamy bobrowe oraz zwałki, niektóre dość wymagające
6.5
uwagaPunkt, który na starych mapach opisany jest jako Teufels Brucke, jednak dzisiaj miejsce po moście jest mocno zatarte i nie rzuca się w oczy. Fragmentami, lustro wody znajduje się powyżej poziomu lasu, co niestety ma swoje konsekwencje nieco niżej
6
uwagaPierwsze miejsce, w którym duża ilość wody wypływa z koryta w prawo, do lasu przez przerwany wał. Odtąd jest coraz gorzej, zaczynają się trzcinowiska, miejscami gęste, bez możlwości wiosłowania. Po obydwu stronach podmokłe lasy. Gdyby naprawić wyrwę w grobli oraz wszystkie następne, cała masa wody płynęła by dalej korytem. Jest to jednak teren rezerwatu przyrody, nie ma pewności więc, czy dodatkowe nawadnianie podmokłych lasów i łąk, nie jest działaniem celowym. Dalej zaczynają się trzcinowiska, raz rzadsze, raz gęstsze. Delikatny nurt jest zauważalny, a wody jest wystarczająco żeby unosić się na niej. Niestety ze względu na trzciny, a potem również pokrzywy i kolczaste pnącza wiosłowanie jest niemożliwe, lub znacząco utrudnione
Wodnica
4.6
ujścieZ lewej strony dopływa woda z lasu przez ceglaną konstrukcję, na chwilę poprawiając nieco warunki wodne
4.5
ujścieZ lewej strony uchodzi Kanał Dębnicki ze stojącą wodą, w całości pokrytą rzęsą. Cały czas gęste trzcinowiska, dodatkowo wzbogacone w pokrzywy i kłujące krzewy. Teren się otwiera, a las na pewien czas oddala od rzeki
4.4
uwagaZniszczony drewniany mostek z ceglanymi przyczółkami. W pobliżu wysoka ambona myśliwska umożliwiająca ocenę swojego, beznadziejnego położenia. Wody na tyle, że dałoby się płynąć, ale trzcinowiska to utrudniają lub całkowicie uniemożliwiają. Na starych mapach miejsce to wymownie nazywa się Aquaduct Brucke. Dzisiaj jest to miejsce zarośnięte i zaniedbane, bez widocznych śladów dawnej świetności i jakichkolwiek konstrukcji hydrotechnicznych. Koniec rezerwatu przyrody
3.4
biwakNa skraju lasu ładne miejsce na odpoczynek. Stolik, ławki i miejsce na ognisko
3.3
mostMost na leśnej drodze pomiędzy Wodnicą a Wrzosami. Możliwość awaryjnego dotarcia samochodem utwardzoną, leśną drogą. Miejsce to dzisiaj nazywa się Spaloną Leśniczówką, a kiedyś stało tu leśnictwo Teichhof. Przed mostem, po lewej stronie widać pozostałości budowli niegdyś piętrzących wodę. Poniżej miejscami płynie się swobodnie, ale głównie przedziera przez trzciny i zarośla. Juszka przestaje całkowicie nosić znamiona leśnej rzeczki i staje się coraz głębiej wciętym, rowem melioracyjnym
Orzeszków
1.7
mostZniszczony, drewniany mostek, nisko zawieszony nad wodą, zaraz za nim piaszczysty bród. Od tego miejsca woda jakby zanika i nie daje się dalej swobodnie płynąć, nie mówiąc o wiosłowaniu w gęstej roślinności
1.6
mostMost kolejowy na linii z Wrocławia do Głogowa
1.5
mostMostek na leśnej drodze. Poniżej niedobór wody i trzciny uniemożliwiają swobodny spływ. Głęboko wcięte koryto, w zasadzie jest sztucznie przekopanym i pogłębionym rowem
0.4
mostMost na leśnej drodze, od tego miejsca można swobodnie płynąć, ale poziom wody uzależniony jest od ilości wody w Jezierzycy, a w efekcie od kondycji tamy bobrowej poniżej połączenia obydwu rzek. Poniżej, do pokonania jest jeszcze kilka łatwych zwałek
0
ujścieUjście Juszki do Jezierzycy. Akcję można zakończyć na moście w Orzeszkowie, 600m w dół Jezierzycą
Połączenie ze szlakiem: Jezierzyca
 
 

Materiał pochodzi z serwisu
kajak.org.pl